Rozrywka
Studentowi z naprzeciwka zostawiam obiady, od dwóch lat - córka mówi, że "dokarmiam obcych za swoją emeryturę". W czerwcu złamałam rękę. Przez sześć tygodni zakupy, śmieci - Bartek. Córka przyjechała raz i zapytała, ile mu za to płacę
09:59 15.09.26
Wnuka odbieram z przedszkola od września codziennie - "tylko do stycznia, mamo, potem wraca pani Marta". W tramwaju zapytał, ile kosztuję. Bo tata mówił mamie, że "Marta bierze trzydzieści za godzinę, a babcia nic, więc po co ta Marta"
20:02 14.09.26
W autobusie do Ciechanowa synowa usiadła dwa rzędy przede mną, z koleżanką. Do samego dworca tłumaczyła, że "teściowa po sanatorium zostaje u nas na stałe, a w jej mieszkaniu zamieszka Kasia z chłopakiem"
18:11 14.09.26
Wnuk zamieszkał u mnie na rok szkolny - liceum w mieście, "u babci bliżej, a pokój i tak stoi pusty". W piątek dałam synowej kartkę jak ze stancji z ogłoszenia: pokój z wyżywieniem i praniem, tysiąc dwieście miesięcznie, płatne do dziesiątego
13:42 14.09.26
Od września odbieram troje wnuków ze szkoły, obiady, w czwartki basen - córka z zięciem «oboje na etatach». Na zebraniu usiadła obok mnie babcia Stasia i zapytała, ile biorę, bo ona od swojej córki dostaje osiemset, «i to jeszcze po rodzinnemu»
08:58 14.09.26
Od września odbieram troje wnuków ze szkoły, obiady, w czwartki basen - córka z zięciem «oboje na etatach». Na zebraniu usiadła obok mnie babcia Stasia i zapytała, ile biorę, bo ona od swojej córki dostaje osiemset, «i to jeszcze po rodzinnemu»
08:57 14.09.26
Wnuk ma osiem lat. W niedzielę zaprowadził mnie do mojego pokoju i pokazał, gdzie stanie jego biurko - "jak babcia przepisze, tata zrobi remont". Na drzwiach była już naklejka z dinozaurem
20:43 13.09.26
Mama przepisała dom na brata - powiedziała mi po wszystkim, we wtorek, kiedy rozpakowywałam jej zakupy: "nie gniewaj się, ty zawsze sobie radziłaś, a Andrzej ma dzieci". Radzę sobie: od rozwodu sama, w kawalerce
18:41 13.09.26
Mąż odszedł do młodszej dwa lata temu. W sobotę stał pod moimi drzwiami z walizką i lilią w doniczce - "twoją ulubioną". Ja lubię pelargonie. Lilie lubiła ona
13:37 13.09.26
Mama trzymała na książeczce "na pogrzeb" dwadzieścia tysięcy. W maju pojechałyśmy do banku dopisać mnie do konta. Pani powiedziała, że konto zamknięte w styczniu, pieniądze wypłacone. Mama nie była w banku od zimy - pełnomocnictwo miał brat
10:56 13.09.26
Mąż odszedł do młodszej dziewiętnaście lat temu. W środę zadzwonił jego brat: młodsza wyjechała do Anglii "na stałe", a on po operacji biodra sam nie da rady. Brat pyta, czy przyjmę go "na miesiąc, do rehabilitacji"
23:43 12.09.26
Zięć przywiózł mi na październik swojego ojca po wylewie - "we dwoje raźniej, a ty masz wprawę po mamie". Wprawę mam, znam też stawki opiekunek. Policzyłam jak z ogłoszenia: trzydzieści złotych za godzinę, rozliczenie co piątek
11:09 12.09.26
W piątek mieliśmy jechać do notariusza - syn mówił, że "drobiazg, pełnomocnictwo na wszelki wypadek". W środę wiózł mnie na kardiologa; zadzwoniła synowa, głośnomówiący włączył się sam: "najpierw podpis, potem jej powiemy"
10:25 12.09.26
Kiedy odszedł, zostawił mi kredyt na dom i "radź sobie". Ostatnią ratę spłaciłam w czerwcu. W lipcu przyjechał z synem "zobaczyć, jak dom stoi" i zapytał, czy nie sprzedamy, bo "połowa jest jego"
08:48 12.09.26
Składkę za ubezpieczenie mieszkania oddaję córce co roku w marcu, gotówką. W lipcu zalało mi kuchnię od sąsiada z góry. Zadzwoniłam do ubezpieczyciela: polisa wygasła rok temu
22:07 11.09.26
Robiłam mamie obiad w kuchni, kiedy przyszedł brat z żoną. Mama myślała, że poszłam do sklepu. Przez ścianę słyszałam, jak brat tłumaczy, że dom "lepiej przepisać teraz na niego, bo Ania i tak ma mieszkanie"
20:37 11.09.26
Mama mieszka u siostry - "ma opiekę, o nic się nie martw". W maju poprosiła, żebym zapłaciła za jej protezę u dentysty, "bo nie chce robić Eli kłopotu". Przy herbacie wyszło, że emerytura od dwóch lat wpływa na konto siostry
18:03 11.09.26
Mąż odszedł do innej osiemnaście lat temu. Jego ojciec został sam w domu pod Siedlcami - dziesięć lat woziłam mu obiady i leki, bo syn "był w rozjazdach". Teść umarł w kwietniu, dom przepisał na mnie rok wcześniej
13:36 11.09.26
Syn zaprosił mnie na miesiąc do Irlandii - "odpoczniesz wreszcie, zwiedzisz". Dublin widziałam dwa razy: z lotniska i z powrotem. Za to szkołę wnuków znam na pamięć. Wracam w niedzielę - syn już pyta o święta.
09:12 11.09.26
Mąż odszedł czternaście lat temu. W piątek zadzwoniła pielęgniarka z Włocławka: przywieźli go z udarem, a w dokumentach osobą do kontaktu wciąż jestem ja. Podyktowałam numer jego siostry; oddzwonili przed wieczorem, bo siostra nie odbiera
21:17 10.09.26
Najnowsze wiadomości
Czytaj dalej
Gaz płaci za mnie córka przez aplikację - co miesiąc daję jej dwieście złotych gotówką, "bo mama się w tym pogubi". W pierwszy zimny poniedziałek października przyszedł pan z gazowni: zaległość od lutego, tysiąc osiemset czterdzieści
21:32 13.10.26
Rozrywka
Czytaj dalej
Od pięciu lat codziennie odbieram wnuki z przedszkola. W poniedziałek powiedziałam córce, że w czwartek mnie nie będzie: zjazd klasowy. Córka westchnęła, że "przez ciebie muszę brać urlop na żądanie, a mam tylko cztery dni na cały rok"
17:37 08.10.26
Rozrywka
Czytaj dalej
Po śmierci mamy notariusz odczytał testament: mieszkanie dla brata, dla mnie meblościanka i maszyna do szycia - "bo Ela zawsze była przy mnie". Brat od razu zapytał, kiedy zabiorę meble, bo "agent przychodzi w środę robić zdjęcia"
11:08 11.10.26
Rozrywka
Czytaj dalej
Brat zabrał mamę na lipiec do siebie pod Mińsk Mazowiecki - "niech pooddycha, u nas cisza". W czwartek bratowa wrzuciła zdjęcia z Turcji, "wreszcie we dwoje". Wieczorem zadzwoniła mama
20:56 10.10.26
Rozrywka
Czytaj dalej
Po marcowej waloryzacji emerytura wzrosła mi o dwieście czterdzieści złotych. W kwietniu syn zapytał, czy w takim razie nie płaciłabym Kubie za angielski - "to akurat tyle, mamo, jakby specjalnie"
19:28 09.10.26
Rozrywka
Czytaj dalej
Przez osiem lat w każdy piątek piekłam dodatkowy placek dla pani Bożeny z poczty - nosiła nam listy na czwarte piętro bez windy. We wrześniu przeszła na emeryturę. W sobotę przyjechała z mężem i przez dwa dni malowali mi kuchnię
11:36 08.10.26
Rozrywka
Czytaj dalej
Na narodziny wnuczki kupiłam wózek za trzy tysiące dwieście, trzy w jednym. W październiku szukałam na OLX-ie fotelika dla sąsiadki i wyskoczył mi ten sam model z naszego osiedla: "prawie nieużywany, okazja"
10:48 10.10.26
Rozrywka
Czytaj dalej
Na moje imieniny syn zaprosił rodzinę do pizzerii - "mamo, dziś ty jesteś gościem". Przy kasie synowej "nie działał blik", a syn zostawił portfel w aucie, więc zapłaciłam: sześćset czterdzieści złotych, "oddamy dziesiątego"
18:26 10.10.26
Rozrywka
Czytaj dalej
Po pogrzebie męża dzieci namawiały, żebym sprzedała jego garaż z kanałem - "po co ci, mamo, nie masz auta". Wynajęłam go mechanikowi z osiedla: osiemset miesięcznie, płaci do piątego
10:55 09.10.26
Rozrywka
Czytaj dalej
Ze sprzedaży domu w Opolu dałam córce osiemdziesiąt tysięcy na większe mieszkanie - "będzie pokój dla mamy, jak przyjedziesz". Na Boże Narodzenie przyjechałam pierwszy raz i spałam na materacu w salonie
21:25 09.10.26
Rozrywka
Czytaj dalej
Mama od dwóch lat mieszka u brata - "ma wszystko pod nosem". W październiku poprosiła mnie po cichu o sto złotych na fryzjera, bo Zbyszek mówi, że "to fanaberia". Przy herbacie wyszło, że emeryturę od listonosza odbiera brat
21:28 12.10.26
Rozrywka
Czytaj dalej
Kiedy córka się rozwodziła, zabroniła mi "utrzymywać kontakty z Markiem". Marek i tak co jesień wymienia mi opony i przykręca karnisze. Na moje siedemdziesiąte urodziny w sobotę zadzwonił jeden telefon
09:54 13.10.26
Rozrywka
Czytaj dalej
Mama po złamaniu biodra mieszka u siostry. W Wigilię siostra wręczyła mi przy stole kopertę - "twoja połowa, żeby było sprawiedliwie". W środku był rachunek: leki, dojazdy do ortopedy i "dyżury nocne, 30 nocy po 40 zł"
16:30 07.10.26
Rozrywka
Czytaj dalej
Mąż odszedł w 2012, kiedy córka miała dwanaście lat. Na jej weselu we wrześniu, przy podziękowaniach dla rodziców, dostał taki sam bukiet jak ja i statuetkę "Najlepszy Tata". Salę, orkiestrę i suknię opłaciłam ja
07:52 12.10.26
Rozrywka
Czytaj dalej
Córka poprosiła, żebym poszła za nią na zebranie do szkoły wnuka - "ty masz czas, mamo". Po zebraniu wychowawczyni zatrzymała mnie w drzwiach, żeby "przekazać rodzicom, że za Kraków jeszcze nie zapłacili, termin minął w piątek"
11:23 12.10.26
Rozrywka
Czytaj dalej
Wnuczka przyszła z płaczem, bo szef powiedział jej, że "na kierowniczkę w tym wieku za wcześnie, niech poczeka". W 1979 kierownik w Społem powiedział mi to samo, słowo w słowo
13:04 13.10.26
Rozrywka
Czytaj dalej
Po śmierci męża syn wziął klucz do naszego garażu na Słowackiego - "będę tam trzymał opony, mamo, i doglądał". W październiku poszłam po stare sanki dla wnuczki. W garażu stało obce auto
14:27 08.10.26
Rozrywka
Czytaj dalej
Pięć lat temu dałam synowi trzydzieści tysięcy na samochód - "oddamy po trzynastce, mamo". W tym roku poprosiłam o tysiąc na protezę. Synowa poradziła, żebym poszła z tym do MOPS-u, "bo przy takiej emeryturze należy się pani pomoc"
20:57 07.10.26
Rozrywka
Czytaj dalej
Mąż odszedł, kiedy syn miał osiem lat - "nie nadaję się do pieluch i lekcji". Sama spłaciłam mieszkanie, syn skończył medycynę. W piątek były mąż zadzwonił pierwszy raz od czternastu lat: czy syn "nie mógłby go przyjąć bez kolejki, na kardiologię"
17:55 12.10.26
Rozrywka
Czytaj dalej
W latach osiemdziesiątych co niedzielę brałam na obiad Marka z klatki obok - u nich w domu się piło. W sobotę na weselu wnuczki szef kuchni sam wniósł tort na salę i zatrzymał się przy moim krześle: "Pani Irena od rosołu"
23:29 10.10.26
Rozrywka
Czytaj dalej
Na chrzcinach prawnuka mama wstała z kieliszkiem i ogłosiła, że dom pod Kockiem zapisała Marianowi - "bo Marian ma syna, nazwisko zostanie". Wszyscy wypili. Podatek i węgiel za ten dom od 2017 roku płacę ja.
09:37 09.10.26
Rozrywka
Czytaj dalej
Kiedy na emeryturze zaczęłam sprzątać mieszkania, córka prosiła, żebym "nie mówiła ludziom". Od pięciu lat w czwartki sprzątam u pani prezes firmy budowlanej
19:38 13.10.26
Rozrywka
Czytaj dalej
Mąż odszedł w 2008, a jego ojciec, wdowiec, został sam na Bałutach. Przez czternaście lat co sobotę robiłam mu zakupy i woziłam do lekarza, bo syn "nie miał kiedy". Mieszkanie zapisał mi w testamencie
12:36 10.10.26
Rozrywka
Czytaj dalej
Dwa lata temu dałam córce trzydzieści dwa tysiące na zadatek - "oddamy, jak tylko przyjdzie kredyt". Kredyt przyszedł w lutym, w sierpniu byli na Zanzibarze. Na chrzcinach wnuka zięć wzniósł toast "za babcię - nasz bank bez odsetek i bez terminu"
12:57 12.10.26
Rozrywka
Czytaj dalej
W ogrodzie grabiłam liście za tujami. Syn z synową wyszli na taras zapalić - myśleli, że poszłam do Biedronki. Synowa mówiła, że "jak mama pójdzie do DPS-u, dom wystawiamy od razu, tylko te tuje trzeba wyciąć, bo wszystko zasłaniają"
17:35 09.10.26
Gwiazdy
Czytaj dalej
Przez trzy lata co niedzielę zanosiłam obiad panu Stefanowi z parteru - wdowiec, syn w Anglii. W marcu zabrała go karetka i już nie wrócił. We wrześniu przyszło do mnie wezwanie z sądu w Gnieźnie: sprawa o spadek po Stefanie K
22:17 08.10.26
Rozrywka
Czytaj dalej
Mąż co roku w sierpniu idzie z parafią pieszo do Częstochowy - dziewięć dni, bez telefonu, "bo to rekolekcje". Jak zawsze przywiózł mi obrazek z Jasnej Góry. Na odwrocie została naklejka z ceną: "Pamiątki - Mielno, ul. Nadmorska"
19:08 11.10.26
Rozrywka
Czytaj dalej
Brat oddał mamę do domu opieki w Konstancinie, a jej kawalerkę wynajął - "na opłaty, przecież sama by nie dała rady". W niedzielę po obiedzie mama poprosiła, żebyśmy przejechały koło jej bloku
15:20 11.10.26
Rozrywka