Rozrywka

W niedzielę po obiedzie pakowałam wnukom ciasto na drogę. Młodszy przy wkładaniu butów powiedział, że dobrze, że babcia gotuje, bo "jakby nie te obiady, toby się nie uzbierało na Chorwację". Pojechali w sierpniu, na dwa tygodnie

W niedzielę po obiedzie pakowałam wnukom ciasto na drogę. Młodszy przy wkładaniu butów powiedział, że dobrze, że babcia gotuje, bo "jakby nie te obiady, toby się nie uzbierało na Chorwację". Pojechali w sierpniu, na dwa tygodnie

20:44 04.09.26
Córka przywiozła Reksia "na dwa tygodnie, na urlop" - z legowiskiem i workiem karmy. Z Chorwacji wrócili w lipcu. Wczoraj kupiłam czwarty worek. Przy odbieraniu wnuka usłyszałam, że u babci "Reksio ma przecież raj"

Córka przywiozła Reksia "na dwa tygodnie, na urlop" - z legowiskiem i workiem karmy. Z Chorwacji wrócili w lipcu. Wczoraj kupiłam czwarty worek. Przy odbieraniu wnuka usłyszałam, że u babci "Reksio ma przecież raj"

16:22 04.09.26
Kiedy syn się rozwodził, zabronił mi trzymać z Anią, byłą synową - "to obca osoba". Ania i tak w każdą środę zostawia mi pod drzwiami mleko i pieczywo. W moje urodziny zapukała z wnukami. Syn nie zadzwonił

Kiedy syn się rozwodził, zabronił mi trzymać z Anią, byłą synową - "to obca osoba". Ania i tak w każdą środę zostawia mi pod drzwiami mleko i pieczywo. W moje urodziny zapukała z wnukami. Syn nie zadzwonił

14:04 04.09.26
Mąż odszedł do koleżanki z pracy, kiedy młodszy syn kończył liceum. Byłam sama dwadzieścia jeden lat. W zeszłym tygodniu zadzwoniła ta koleżanka - teraz jego żona - czy nie wzięłabym go do siebie, bo ma cukrzycę i ona nie daje rady

Mąż odszedł do koleżanki z pracy, kiedy młodszy syn kończył liceum. Byłam sama dwadzieścia jeden lat. W zeszłym tygodniu zadzwoniła ta koleżanka - teraz jego żona - czy nie wzięłabym go do siebie, bo ma cukrzycę i ona nie daje rady

09:15 04.09.26
Byłam u mamy, kiedy zadzwoniła siostra. Mama słabo słyszy, głośnik ma włączony na stałe. Siostra mówiła o działce: "załatwione, tylko Baśce ani słowa, wiesz jaka jest". Baśka to ja. Mama patrzyła na mnie i słuchała dalej

Byłam u mamy, kiedy zadzwoniła siostra. Mama słabo słyszy, głośnik ma włączony na stałe. Siostra mówiła o działce: "załatwione, tylko Baśce ani słowa, wiesz jaka jest". Baśka to ja. Mama patrzyła na mnie i słuchała dalej

07:43 04.09.26
Na trzy tygodnie sanatorium wnuczka "popilnowała mi mieszkania". Sąsiad z naprzeciwka zapytał potem, czy dobrze wyszło na noclegach, bo walizki na kółkach słyszał co trzy dni

Na trzy tygodnie sanatorium wnuczka "popilnowała mi mieszkania". Sąsiad z naprzeciwka zapytał potem, czy dobrze wyszło na noclegach, bo walizki na kółkach słyszał co trzy dni

19:45 03.09.26
Syn zarejestrował firmę pod moim adresem - "to tylko papierek, mamo, niczego nie poczujesz". We wrześniu zapukał pan z windykacji, grzeczny, z teczką; pokazałam mu decyzję o emeryturze. Powiedział, że "to nie do pani", i przeprosił

Syn zarejestrował firmę pod moim adresem - "to tylko papierek, mamo, niczego nie poczujesz". We wrześniu zapukał pan z windykacji, grzeczny, z teczką; pokazałam mu decyzję o emeryturze. Powiedział, że "to nie do pani", i przeprosił

15:39 03.09.26
Na zebraniu wiejskim zgłosiłam się na sołtysa - szwagier pukał się w czoło, że "baba sołtysem, ludzie się uśmieją". Głosowały sto czterdzieści dwie osoby, wygrałam wyraźnie. We wrześniu szwagier przyszedł do mnie pierwszy

Na zebraniu wiejskim zgłosiłam się na sołtysa - szwagier pukał się w czoło, że "baba sołtysem, ludzie się uśmieją". Głosowały sto czterdzieści dwie osoby, wygrałam wyraźnie. We wrześniu szwagier przyszedł do mnie pierwszy

11:21 03.09.26
Tablet w kuchni mamy męża - wnuki oglądają na nim bajki, jak przyjeżdżają. W sobotę tablet mrugnął: nowe zdjęcia z telefonu męża, samo się zgrywa. Jezioro, pomost, koc i dwie pary bosych stóp. Mąż był w sobotę "na rybach z Edkiem"

Tablet w kuchni mamy męża - wnuki oglądają na nim bajki, jak przyjeżdżają. W sobotę tablet mrugnął: nowe zdjęcia z telefonu męża, samo się zgrywa. Jezioro, pomost, koc i dwie pary bosych stóp. Mąż był w sobotę "na rybach z Edkiem"

10:43 03.09.26
Przed sanatorium podpisałam u notariusza pełnomocnictwo dla syna. We wrześniu poszłam przedłużyć lokatę po mężu. Pani w okienku sprawdziła dwa razy: zlikwidowana w sierpniu, wypłacona w kasie, dyspozycja pełnomocnika

Przed sanatorium podpisałam u notariusza pełnomocnictwo dla syna. We wrześniu poszłam przedłużyć lokatę po mężu. Pani w okienku sprawdziła dwa razy: zlikwidowana w sierpniu, wypłacona w kasie, dyspozycja pełnomocnika

20:07 02.09.26
Od września odbieram wnuki ze szkoły i siedzą u mnie do siedemnastej - synowa wróciła na etat. W czwartek przez uchylone okno słyszałam, jak opowiada koleżance przez telefon: mają jeszcze ze dwa lata spokoju, "póki babcia się nie posypie"

Od września odbieram wnuki ze szkoły i siedzą u mnie do siedemnastej - synowa wróciła na etat. W czwartek przez uchylone okno słyszałam, jak opowiada koleżance przez telefon: mają jeszcze ze dwa lata spokoju, "póki babcia się nie posypie"

19:16 02.09.26
We wrześniu przyszedł kominiarz z dorocznym przeglądem. Ucieszył się na widok męża, że drugi raz w tym tygodniu się widzą - w piątek robił przegląd "u pana", na Konopnickiej. Mąż mówi, że na Konopnickiej "nikogo nie zna"

We wrześniu przyszedł kominiarz z dorocznym przeglądem. Ucieszył się na widok męża, że drugi raz w tym tygodniu się widzą - w piątek robił przegląd "u pana", na Konopnickiej. Mąż mówi, że na Konopnickiej "nikogo nie zna"

15:09 02.09.26
Syn od lat powtarza, żebym w moim wieku sama do lasu nie chodziła, "bo się zgubisz, mamo". Przez wrzesień punkt skupu przy szosie przyjął ode mnie czterdzieści kilo podgrzybków, pierwsza klasa. Pan przy wadze zapytał, gdzie takie rosną

Syn od lat powtarza, żebym w moim wieku sama do lasu nie chodziła, "bo się zgubisz, mamo". Przez wrzesień punkt skupu przy szosie przyjął ode mnie czterdzieści kilo podgrzybków, pierwsza klasa. Pan przy wadze zapytał, gdzie takie rosną

13:33 02.09.26
Mąż odszedł do młodszej osiem lat temu - zabrał nawet wiertarkę po moim ojcu. W sobotę pod drzwiami stanął jej syn z kartonem rzeczy: pan Heniek po wylewie, w szpitalu, "mama kazała oddać tam, skąd go wzięła"

Mąż odszedł do młodszej osiem lat temu - zabrał nawet wiertarkę po moim ojcu. W sobotę pod drzwiami stanął jej syn z kartonem rzeczy: pan Heniek po wylewie, w szpitalu, "mama kazała oddać tam, skąd go wzięła"

08:45 02.09.26
Brat zadzwonił do mnie z kieszeni - telefon wybrał sam. Przez trzy minuty słuchałam, jak tłumaczy żonie, że mamie "w jej stanie" dom już niepotrzebny, a ja podpiszę wszystko, jak zawsze podpisywałam

Brat zadzwonił do mnie z kieszeni - telefon wybrał sam. Przez trzy minuty słuchałam, jak tłumaczy żonie, że mamie "w jej stanie" dom już niepotrzebny, a ja podpiszę wszystko, jak zawsze podpisywałam

20:37 01.09.26
Na Dzień Matki dzieci złożyły się na opaskę z czujnikiem - puls, kroki, upadki. "Teraz będziesz bezpieczna, mamo". Od maja nikt nie zadzwonił zapytać, jak się czuję. Syn mówi, że po co, przecież w aplikacji widzi, że "u babci wszystko gra"

Na Dzień Matki dzieci złożyły się na opaskę z czujnikiem - puls, kroki, upadki. "Teraz będziesz bezpieczna, mamo". Od maja nikt nie zadzwonił zapytać, jak się czuję. Syn mówi, że po co, przecież w aplikacji widzi, że "u babci wszystko gra"

19:31 01.09.26
Po pogrzebie męża poszłam do ZUS-u złożyć wniosek o rentę rodzinną. Pani ucieszyła się, że pójdzie szybko, bo wszystkie dokumenty męża już są w systemie - wniosek po nim złożono we wtorek, w Radomiu. Mój był drugi

Po pogrzebie męża poszłam do ZUS-u złożyć wniosek o rentę rodzinną. Pani ucieszyła się, że pójdzie szybko, bo wszystkie dokumenty męża już są w systemie - wniosek po nim złożono we wtorek, w Radomiu. Mój był drugi

17:28 01.09.26
Od marca zostawiam zupę i chleb panu Stasiowi spod trzeciego, odkąd został sam. We wtorek nie otworzył - wezwałam pomoc, zdążyli. Wczoraj przyjechał jego syn z Anglii i wcisnął mi klucze: "niech pani trzyma, pani jest bliżej niż ja"

Od marca zostawiam zupę i chleb panu Stasiowi spod trzeciego, odkąd został sam. We wtorek nie otworzył - wezwałam pomoc, zdążyli. Wczoraj przyjechał jego syn z Anglii i wcisnął mi klucze: "niech pani trzyma, pani jest bliżej niż ja"

13:42 01.09.26
Mąż umarł w lipcu; jego telefon doładowuję, bo w nim zdjęcia wnuków. W sobotę zawibrował: "Przyjedziesz na Mazury we wrześniu jak co roku? Klucz u sołtysa". Nigdy nie byliśmy na Mazurach

Mąż umarł w lipcu; jego telefon doładowuję, bo w nim zdjęcia wnuków. W sobotę zawibrował: "Przyjedziesz na Mazury we wrześniu jak co roku? Klucz u sołtysa". Nigdy nie byliśmy na Mazurach

09:26 01.09.26
Oddałam wnuczce moje mieszkanie w Krakowie na czas studiów, sama przeniosłam się na wieś do siostry. W sierpniu sąsiadka z parteru przysłała mi zdjęcie kartki przy domofonie. Przy moim nazwisku dopisane długopisem: Apartament Centrum

Oddałam wnuczce moje mieszkanie w Krakowie na czas studiów, sama przeniosłam się na wieś do siostry. W sierpniu sąsiadka z parteru przysłała mi zdjęcie kartki przy domofonie. Przy moim nazwisku dopisane długopisem: Apartament Centrum

20:58 31.08.26

Najnowsze wiadomości